Polecamy nasz Katalog Publikacji Elektronicznych.

Darmowe lub symbolicznie odpłatne fachowe publikacje z wielu dziedzin związanych z nauka i edukacją.

Natychmiastowy dostęp!

Sprawdź, być może znajdziesz to czego szukasz, nie tracąc czasu i środków na dalsze poszukiwania.

    
eduskrypt.pl - platforma nominowana do WORLD SUMMIT AWARD 2007

Informacje - szczegóły

«  Dodaj Informację


Antropologia (17) | Archeologia (507) | Astronomia (530) | Biologia (175) | Biotechnologia (38) | Chemia (84) | Ciekawostki (1762) | Ekologia (474) | Ekonomia i Biznes (334) | Etnologia (20) | Filozofia (28) | Fizyka (96) | Fundusze, granty, stypendia (141) | Genetyka (129) | Geografia (47) | Geologia (53) | Gimnazjum (23) | Historia (743) | Historia sztuki (103) | Imprezy kulturalne (366) | Informatyka (318) | Inne (499) | Językoznawstwo i filologie (82) | Konferencje i imprezy naukowe (489) | Konkursy (365) | Kształcenie zintegrowane (9) | Liceum / Technikum (115) | Literatura (75) | Ludzie nauki (256) | Matematyka (40) | Medycyna (1429) | Miasta i regiony (38) | Muzyka (37) | News bulletin - English (652) | Paleontologia (45) | Prawo (114) | Przyroda (416) | Psychologia (238) | Religie (72) | Rozrywka (58) | Socjologia (326) | Sport (63) | Studia wyższe (189) | Szkoła podstawowa IV-VI (15) | Sztuka (12) | Świat (1197) | Targi (52) | Technika i technologie (495) | Turystyka (18) | Uczelnie wyższe (524) | Unia Europejska (80) | Współpraca naukowa (35) | Wszystkie etapy szkolne (153) | Wychowanie przedszkolne (19) | Z życia szkoły (37) | Żywienie (133)

  

Antropologiczne kontrowersje wokół hominidów
2008-02-12 10:50:02

Czy można zakończyć spory wokół sposobu klasyfikowania kopalnych hominidów, np. neandertalczyka czy Homo erectus? "Najważniejsze przyczyny nieporozumień taksonomicznych to m.in. fragmentaryczny materiał kostny, niejasności wokół wewnątrzgatunkowego zróżnicowania kopalnych hominidów i wielość definicji gatunku" - twierdzi dr Jacek Tomczyk z Zakładu Antropologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Antropolog, przyglądając się historii paleoantropologii, zwrócił uwagę na sytuację, gdy badając ten sam materiał kostny wydobytych hominidów (człowiekowate, do których należy Homo sapiens oraz jego przodkowie - PAP) naukowcy dochodzili do różnych wniosków i w odmienny sposób dokonywali jego klasyfikacji. "Antropologia XIX i XX wieku była naznaczona okresami mnożenia bądź redukowania nazw taksonomicznych, stąd moje pytanie czy takie kontrowersje taksonomiczne leżą w naturze antropologów?" - mówi dr Tomczyk.
JEDEN TRZONOWIEC TAKSONU NIE CZYNI

Według naukowca, istotną przyczyną niejasności taksonomicznych jest fragmentaryczny materiał kostny. "Im materiał jest bogatszy i bardziej kompletny, tym wnioski płynące z badań -a w rezultacie sposób klasyfikowania - są wiarygodniejsze. W historii antropologii można wskazać na wiele przykładów potwierdzających fakt, iż kontrowersje taksonomiczne wynikały z fragmentaryczności materiału kopalnego. Davidson Black w 1927 roku zaklasyfikował lewy dolny trzonowiec, odnaleziony w Zhoukoudian, w Chinach, do nowego taksonu Sinanthropus pekiniensis. Antropolodzy zakwestionowali jego propozycję, gdyż opierała się na zbyt skąpym materiale kopalnym" - wyjaśnia antropolog.

Kolejną przyczyną kontrowersji taksonomicznych, na jaką zwraca uwagę dr Tomczyk, są niejasności wokół wewnątrzgatunkowego zróżnicowania kopalnych hominidów: dymorfizm płciowy, zróżnicowanie międzypopulacyjne - politypizm oraz zróżnicowanie wewnątrzpopulacyjne - polimorfizm. "Antropolog, który nie liczy się z wymienionymi prawidłowościami, bardzo szybko będzie doszukiwać się różnic rodzajowych bądź gatunkowych tam, gdzie ich w rzeczywistości nie było" - mówi.

Za przykład takich niejasności dr Tomczyk podaje historię odkryć z Hadar, w Etiopii. "Materiał pozyskany w latach 1974-79 został początkowo zaklasyfikowany do trzech grup: australopiteka masywnego, gracylnego oraz rodzaju Homo. Następnie, Donald Johanson i Timothy White, amerykańscy antropolodzy uznali, że szczątki te reprezentowały jeden gatunek Australopithecus afarensis, który po prostu znamionował duży dymorfizm płciowy" - wyjaśnia naukowiec.

PŁASZCZYZNA TEORETYCZNA ORAZ SPORY MIĘDZY NAUKOWCAMI

"Bez wątpienia przyczyną nieporozumień taksonomicznych jest także wielość definicji gatunku. Na przestrzeni ostatniego wieku zaproponowano kilka definicji gatunku: biologiczną, ewolucyjną oraz filogenetyczną. Każda z nich dawała możliwość dokonywania zmian taksonomicznych. Mnożenie nazw taksonomicznych, które trwało do połowy XX wieku czasowo korespondowało z darwinowską koncepcją gatunku. Dawała ona antropologom wiele dowolności w interpretowaniu materiału kopalnego" - opowiada doktor.

W latach 60 i 70 ubiegłego wieku zaczął się proces odwrotny - unifikacja taksonomii. "Związana ona była z afirmacją biologicznej definicji, którą zaproponowali Ernst Mayr i Theodosius Dobzhansky. Ich zdaniem wszystkie formy hominidalne, przynajmniej od połowy plejstocenu, stanowiły dwa gatunki. Uzasadnionym było, ich zdaniem, klasyfikowanie ludzi neandertalskich w ramach gatunku Homo sapiens, a wszystkie plejstoceńskie formy z Dalekiego Wschodu w ramach gatunku Homo erectus" - wyjaśnia Tomczyk.

"Wskazując na przyczyny dyskusji taksonomicznych warto wspomnieć o różnorodnych paradygmatach antropologii. Każdy antropolog afirmuje odmienny paradygmat antropogenezy i w jego świetle dokonuje interpretacji materiału kopalnego. Powszechnie akceptowany paradygmat kranialnej antropogenezy, którego trzonem było stwierdzenie, że to wielki mózg, a nie ludzkie uzębienie czy wyprostowana postawa stały u początku procesu hominizacji, nie zezwalał włączyć szczątków z Taung, z RPA do rodziny Hominidae. W świetle obowiązującego paradygmatu małogłowy australopitek był jedynie efemerydą, której rozwój zębów czasowo wyprzedził rozwój mózgu. Odrzucenie paradygmatu zaowocowało między innymi zaakceptowaniem hominidalnego statusu australopiteka" - zaznacza antropolog.

Jest jeszcze jedna płaszczyzna, której wg dra Tomczyka nie powinno się pomijać - są to racje psychologiczne. Naukowiec zaznacza, że emocjonalne zaangażowanie antropologa w prowadzone wykopaliska, chęć zdobycia sławy i sponsorów, czy wreszcie spory pomiędzy poszczególnymi naukowcami był powodem wielu dyskusji taksonomicznych. "Dzięki szczątkom z Piltdown (słynne XX-wieczne oszustwo antropologiczne - połączenie czaszki człowieka z żuchwą małpy - PAP) prawnik i paleontolog-amator Charles Dawson zyskał sławę i został przyjęty do grona znaczących przyrodników. W miejscu odnalezienia eoantropa zaczęto organizować zjazdy dla członków Towarzystwa Geologicznego, na których Dawson był 'szczególnie mile widzianą osobą'. Wreszcie jego nazwiskiem nazwano kości z Piltdown - Eoanthropus dawsoni" - przypomina naukowiec.

NATURA ANTROPOLOGA?

Wzajemne przenikanie się wyżej wymienionych kontrowersji sprawiają, że dyskusje taksonomiczne trwają nieraz latami i wywołują tak wielkie emocje. "Gdyby źródłem nieporozumień był jedynie materiał kopalny i jego badanie to spory wokół neandertalczyka, czy Homo erectus już dawno zostałyby zakończone - przynajmniej w niektórych aspektach" - uważa dr Tomczyk.

"Ponieważ jednak kontrowersje skupiają się również na spornych kwestiach rozumienia gatunku, afirmacji odmiennych paradygmatów antropologii czy też psychologicznych aspektach nie należy oczekiwać rychłego zakończenia dyskusji taksonomicznych" - dodaje.



PAP - Nauka w Polsce, Adam Lisiecki

Jeżeli nie znalazłeś tego czego szukasz skorzystaj z poniższej wyszukiwarki.

  Google
 
 
Web www.eduskrypt.pl


 
 

Koszyk jest pusty
Zaloguj się:

adres e-mail:

hasło:
   
« Zarejestruj się
Wpisz pobrany
kod dostępu:
  
Polecamy: