Darmowe lub symbolicznie odpłatne fachowe publikacje z wielu dziedzin związanych z nauka i edukacją.
Natychmiastowy dostęp!
Sprawdź, być może znajdziesz to czego szukasz, nie tracąc czasu i środków na dalsze poszukiwania.
Tadeusz Wyrwa-Krzyżański - wiersze
Tadeusz Wyrwa-Krzyżański - ur. ‘47 w Kuźnicy Czarnkowskiej. Opublikował 19 tomów poezji, 3 powieści, 9 książek dla dzieci. Autor 7 tek graficznych, swoje prace wystawiał w kraju i zagranicą. Za twórczość otrzymał szereg prestiżowych nagród, w tym: Nagrodę im. Wilhelma Macha ('79), Nagroda Ministra Kultury II stopnia w dziale literatury (razem z H. Krall i P. Kuncewiczem). Mieszka w Pile.
Wiersze opublikowane w wersji drukowanej w „Zeszyty Poetyckie” nr 5/(3)/2005, pochodzą z najnowszej książki poety Mosty z ogni .
Kamień węgielny
Wszystkiego jestem głodny, prócz sycącego mnie
głodu.
To on mi ten wiersz pisze i nie chce być
uśpioną ciszą .
Ale nie mam szyb zamalowanych
na czarno.
Rzeczywistość kruszy się jak nie porozdzielany
chleb.
Pusty stół jest moim niebem danym mi za darmo.
Nie wolno mi opuścić rąk.
Nie wolno mi opuścić rąk.
Wrażliwa jest kalka
mojej skóry.
Nie czeka na mnie żaden notariusz, kapelan, ani
polityk. Nie jestem sługą ich
mowy.
Manna dnia chuda, jaskółki ciągle są powabne,
ciemność i wieczność - odległe. Trzeba mi tutaj
trwać.
Kamień węgielny domu ma wymiar
spalonej kartki papieru.
Zawisza Czarny
Już widać w kim stężała obojętność, a może i
nienawiść - ten kamień węgielny
budowniczych zwodzonych mostów
i banków.
Idę jak na szkolnym balu - Zawisza Czarny,
w zbroi z tektury i płaszczu.
Drewniany miecz zamieniłem na kielnię
ze wzruszeń i papieru.
Nie mam wpływu
na nic: moje morze mniejsze od mojej łodzi, a
drogi mniej niż kół. Lot, jeżeli dzieje się
to w przepaść.
Stawiam na tych, którzy wybrali się w podobne
podróże.
Świeci mi czarne światło
żarówki.
Stanę się sławny na mojej ulicy, gdy kupię sobie
nowe buty.
Żołądek przyrósł mi do serca, klepię siebie
i biedę po plecach.
Całe serce przeniosłem w nową epokę , ale ono
nie chce się zmienić. Nie otworzę się do końca
przed sobą , bo w moich żyłach nie płynie
popiół.
Inni chłopcy
Jeździli polskimi, więc najśmieszniejszymi
w Europie, autami. Widać ich było
daleko na wczasach, bo
w Bułgarii.
Prócz wysokich pensji niczego dla siebie
nie wzięli.
Może z wyjątkiem tych paru futer, co je przemycili
przez igielne ucho kontroli
celnej.
W końcu niczego nie mogli nam dać. Już nie szło
o zapaść technologiczną , ale o ten ciągle
brakujący sznurek do snopowiązałek
i te inne, epidemiologiczne,
niedostatki.
Popełnili podstawowy błąd: swej idei nie chcieli
nieść na innych
zasadach.
Choć z tej samej kamienicy, ulicy i klasy, z tego
samego miasteczka, razili zbytnią
pewnością
siebie.
U dialektyków spodziewałem się więcej
dialektyków.
Dziś widzę ich znowu – są jak zawsze
wygrani.
Mnie to nie dotyczy
Mnie to nie dotyczy.
„Romantyczna idea Ameryki jako tygla narodów – pisze
Edwin Black – to
mit”.
Wielu nowo przybyłych długo trzymało się
razem, osiedlali się w swoich dzielnicach, albo wędrowali
wespół po kraju, w poszukiwaniu
złota i pracy.
Naukowcy, ekonomiści i lekarze
przygotowywali tezy, którymi można by ugodzić
nowych obywateli.
Lothrop Stoddart, jeden z czołowych eugeników, pisał
o hordach z krajów alpejskich, a także o żywiole z Azji,
takim jak Lewantyńczycy i Żydzi.
Według Harryego Laughlina dziesięć procent ludności
kraju miało być pozbawionych prawa
do rozmnażania.
Na pierwszy ogień poszli Indianie i Murzyni. Wzięto się
także za upośledzonych.
I oto czytam, że w kwietniu 2003 roku w Północnej
Karolinie zniesiono prawo, które w pewnych przypadkach
przewidywało przymusową sterylizację .
Ja też jestem oznaczony – popiół czarno-białych
jaskółek lśni na moich
epoletach.
Mówmy; idźmy spać
Ja,
któremu słowa z trudem przechodz ą przez usta,
nie mogę tobie zabronić,
do mnie,
mówić.
Dlatego pisz do mnie te swoje mosty z papieru,
chodź po nich po swojemu
i mam nadzieję
uważnie.
A na razie – mówi ę – idźmy spać. Może nam si ę
tutaj przyśni coś
prawdziwego.
Może,
w końcu,
ktoś do nas, cały swój ból,
powie.
Zrecenzuj w FORUM