Darmowe lub symbolicznie odpłatne fachowe publikacje z wielu dziedzin związanych z nauka i edukacją.
Natychmiastowy dostęp!
Sprawdź, być może znajdziesz to czego szukasz, nie tracąc czasu i środków na dalsze poszukiwania.
Informacje - szczegóły
Antropologia (17) | Archeologia (507) | Astronomia (530) | Biologia (175) | Biotechnologia (38) | Chemia (84) | Ciekawostki (1762) | Ekologia (474) | Ekonomia i Biznes (334) | Etnologia (20) | Filozofia (28) | Fizyka (96) | Fundusze, granty, stypendia (141) | Genetyka (129) | Geografia (47) | Geologia (53) | Gimnazjum (23) | Historia (744) | Historia sztuki (103) | Imprezy kulturalne (366) | Informatyka (318) | Inne (500) | Językoznawstwo i filologie (82) | Konferencje i imprezy naukowe (489) | Konkursy (365) | Kształcenie zintegrowane (9) | Liceum / Technikum (115) | Literatura (75) | Ludzie nauki (256) | Matematyka (40) | Medycyna (1429) | Miasta i regiony (38) | Muzyka (37) | News bulletin - English (652) | Paleontologia (45) | Prawo (114) | Przyroda (416) | Psychologia (238) | Religie (72) | Rozrywka (58) | Socjologia (328) | Sport (63) | Studia wyższe (189) | Szkoła podstawowa IV-VI (15) | Sztuka (12) | Świat (1197) | Targi (52) | Technika i technologie (495) | Turystyka (18) | Uczelnie wyższe (524) | Unia Europejska (80) | Współpraca naukowa (36) | Wszystkie etapy szkolne (153) | Wychowanie przedszkolne (19) | Z życia szkoły (37) | Żywienie (133)
Glossa do polsko-niemieckiej współpracy naukowej, czyli dlaczego tak wolno ruszamy z miejsca
2008-02-13 09:33:31
Istnieje kilka inicjatyw, których celem jest umacnianie i rozwijanie sieci współpracy naukowej między Polską i Niemcami. Należą do nich m.in. polsko-niemiecka nagroda naukowa COPERNICUS dla współpracujących ze sobą naukowców z obu krajów, dwustronne porozumienie o współpracy pomiędzy Deutsche Forschungsgemeinschaft i Fundacją na rzecz Nauki Polskiej, które umożliwia wspólne finansowanie międzynarodowych projektów badawczych, wymianę doświadczeń i realizację nowatorskich inicjatyw czy projekt "Liaison scientists network", mający na celu promowanie polsko- niemieckiej współpracy naukowej. Jednak, jak twierdzą specjaliści, mimo długiej tradycji i powstających projektów, współpraca między naukowcami znad Wisły i ich kolegami zza zachodniej granicy nie układa się tak, jak można by tego oczekiwać. Poniżej zamieszczamy tekst autorstwa prof. Włodzimierza Borodzieja z UW oraz dr Torstena Fischer z Deutsche Forschungsgemeinschaft, zatytułowany "Glossa do polsko-niemieckiej współpracy naukowej".
Polsko-niemieckie kontakty naukowe mają długą tradycję. Nowy rozdział w tej księdze, otwarty w 1989 r., to historia setek partnerstw i projektów, wspólne badania, publikacje i konferencje. W ostatnich latach instytucje finansujące naukę w obu krajach włożyły sporo wysiłku, by stworzyć dla tego potencjału ramy instytucjonalne i materialne. Ważną rolę odgrywa tu Deutsche Forschungsgemeinschaft (DFG).
DFG od lat rozbudowuje swoje kontakty z partnerami polskimi: Polską Akademią Nauk, Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Fundacją na Rzecz Nauki Polskiej. Udało się zwiększyć liczbę wspólnych programów, ustanowiona została polsko-niemiecka nagroda naukowa im. Kopernika (50.000 euro) i sieć naukowców polskich, służących wstępną informacją na temat możliwości włączania się do programów DFG. W jakiej mierze instrumenty te są wykorzystywane? Co można i należy zrobić, by zacieśnić współpracę między polskimi i niemieckimi naukowcami? Rzućmy okiem na doświadczenia ostatnich dwóch lat.
W ramach współpracy DFG - MNiSW funkcjonuje od 2005 r. "Program Badawczy Specjalny" dla programów międzynarodowych. Polski uczony, współpracujący z Niemcami, tu właśnie może złożyć wniosek o dofinansowanie "swojej" części projektu. W tym samym czasie partner niemiecki składa aplikację do DFG.
Do lata b.r. złożonych zostało 20 wniosków: po 8 z zakresu nauk o życiu i matematyczno - fizycznych, po 2 z nauk inżynieryjnych i chemii. Z nauk społecznych i humanistyki nie wpłynęła ani jedna aplikacja.
Ze środków "Programu Badawczego Specjalnego" współfinansowane są ponadto dwa polskie centers of excellence, ściśle związane z partnerami niemieckimi - modelowanie matematyczne (prof. Marek Niezgódka ) i prawo w Krakowie (prof. Jerzy Pisuliński), a także wspólne przedsięwzięcie z zakresu fizyki teoretycznej (prof. Marek Kuś w Warszawie). Istnieje wreszcie jeszcze jedna możliwość współfinansowania badań polsko-niemieckich z funduszy DFG: kiedy partner niemiecki chce nawiązać kooperację z Polską, może zwrócić się do DFG o pokrycie kosztów podróży czy workshopu; polski partner nie musi w takiej sytuacji składać własnego wniosku. Zainteresowanie tą możliwością rozkłada się dość podobnie jak w wypadku "Programu Badawczego Specjalnego": wpłynęło 8 wniosków z zakresu nauk o życiu, 12 matematyczno - fizycznych, po 3 z zakresu nauk inżynieryjnych i chemii. Z nauk społecznych i humanistyki nadesłano 5 aplikacji.
Różnica jest uderzająca: o ile w programie, gdzie partner polski sam składa wniosek do MNiSW, zainteresowanie najwyraźniej jest zerowe, o tyle w wypadku funduszu "inicjacyjnego" co szósta aplikacja pochodzi z nauk społecznych i humanistyki. Nie jest to udział duży, niemniej wyraźnie różny od zerowego.
Trzeciego przykładu dostarcza wspomniana nagroda polsko-niemiecka im. Kopernika. W pierwszej edycji (2005/06) wpłynęło prawie 50 zgłoszeń, w tym 1/4 z nauk społęcznych i humanistyki. Do drugiej rundy wspólne polsko-niemieckie jury zakwalifikowało 10 projektów, w tym dwa z psychologii. Wygrała fizjologia eksperymentalna (prof. Barbara Malinowska i prof. Eberhard Schlicker). Dodajmy dla uzupełnienia, że termin złożenia wniosków do drugiej edycji nagrody upłynął 12 października b.r.
Sytuacja nie jest więc dobra. Dlaczego polscy historycy, etnolodzy czy filozofowie tak rzadko korzystają z instrumentów, dających się wykorzystać do realizacji projektów wspólnych z partnerami niemieckimi? Nie może być przyczyną brak kontaktów po drugiej stronie granicy. Uniwersytet Warszawski współpracuje z partnerami niemieckimi od dziesięcioleci. Do 1989 r., mimo przeszkód politycznych, kontakty z RFN były tak gęste jak z żadnym innym krajem zachodnim. Także w ciągu ostatnich osiemnastu lat, kiedy liczba kontaktów ze wszystkimi krajami rosła, Republika Federalna nie straciła tej pozycji. Tyle, że dla utrzymania bądź nawiązania współpracy - poza wyjątkami - wciąż polegamy na środkach, zdobywanych przez naszych kolegów.
O podstawowej przyczynie dyskutowaliśmy już wielokrotnie i nie ma ona nic wspólnego z jakąkolwiek specyfiką UW: chodzi tu o dominację - wśród humanistów - modelu badań indywidualnych nad zespołowymi, uprawianymi w naukach ścisłych. W praktyce nastawienie to przekłada się na narzekanie na brak środków i równie żywiołową co konsekwentną niechęć do aplikowania o ich przyznanie. Widmo rozliczenia grantu większego niż indywidualny odstrasza skutecznie; niejedna opowieść o perypetiach z tym związanych nie jest zresztą pozbawiona wiarygodnego jądra, co dodatkowo komplikuje sprawę.
Tymczasem koledzy z nauk ścisłych nauczyli się obchodzić z procedurami. Najlepsze aplikacje do wspomnianej nagrody Kopernika opisywały bez mała trójpokoleniową strukturę współpracy polsko- niemieckiej: na szczycie profesorowie, którzy poznali się jako młodzi naukowcy lat temu dwadzieścia, w środku adiunkci/post docs, realizujący wspólne projekty - dzięki bardzo zresztą różnym modelom finansowania - na samym dole doktoranci a nawet studenci, poznający zaprzyjaźniony ośrodek już teraz, choćby dzięki ERASMUSowi. Także w tym ostatnim programie, uważanym powszechnie za "dydaktyczny" raczej niż "naukowy", wciąż tkwią pokaźne rezerwy: liczba naszych studentów wyjeżdżających do RFN wzrosła od 1998 r. czterokrotnie, liczba studentów z Niemiec na UW jest dziś pięć razy wyższa niż na początku ERASMUSa. Tyle, że młody historyk czy filolog wybiera uczelnię zagraniczną dość przypadkowo, a młody fizyk czy chemik - najwyraźniej, coraz częściej - nie.
Nikogo nie trzeba przekonywać, że nauki społeczne/humanistyczne potrzebują współpracy - wymiany myśli, konfrontacji poglądów i warsztatu, krytyki - tak samo jak inne. Od słusznych założeń, jak pokazuje przykład naszej współpracy z Niemcami, do wykorzystania stosownych możliwości, droga jest jednak daleka. Jak na nią wejść, nie wiadomo. Pewne jest jedynie to, że nikt tego za nas nie zrobi.
***
Prof. dr hab. Włodzimierz Borodziej jest profesorem UW i członkiem jury nagrody im. Kopernika. Torsten Fischer jest pracownikiem Deutsche Forschungsgemeinschaft, gdzie zajmuje się m.in. stosunkami z krajami Europy Środkowo - Wschodniej.
PAP - Nauka w Polsce, Katarzyna Czechowicz
Jeżeli nie znalazłeś tego czego szukasz skorzystaj z poniższej wyszukiwarki.