Darmowe lub symbolicznie odpłatne fachowe publikacje z wielu dziedzin związanych z nauka i edukacją.
Natychmiastowy dostęp!
Sprawdź, być może znajdziesz to czego szukasz, nie tracąc czasu i środków na dalsze poszukiwania.
Informacje - szczegóły
Antropologia (18) | Archeologia (530) | Astronomia (548) | Biologia (183) | Biotechnologia (38) | Chemia (90) | Ciekawostki (1812) | Ekologia (483) | Ekonomia i Biznes (351) | Etnologia (24) | Filozofia (33) | Fizyka (114) | Fundusze, granty, stypendia (146) | Genetyka (140) | Geografia (49) | Geologia (58) | Gimnazjum (25) | Historia (770) | Historia sztuki (104) | Imprezy kulturalne (382) | Informatyka (329) | Inne (507) | Językoznawstwo i filologie (83) | Konferencje i imprezy naukowe (519) | Konkursy (385) | Kształcenie zintegrowane (11) | Liceum / Technikum (118) | Literatura (76) | Ludzie nauki (268) | Matematyka (43) | Medycyna (1494) | Miasta i regiony (44) | Muzyka (39) | News bulletin - English (671) | Paleontologia (50) | Prawo (116) | Przyroda (425) | Psychologia (256) | Religie (76) | Rozrywka (59) | Socjologia (347) | Sport (68) | Studia wyższe (198) | Szkoła podstawowa IV-VI (15) | Sztuka (13) | Świat (1231) | Targi (55) | Technika i technologie (504) | Turystyka (20) | Uczelnie wyższe (541) | Unia Europejska (82) | Współpraca naukowa (43) | Wszystkie etapy szkolne (154) | Wychowanie przedszkolne (19) | Z życia szkoły (38) | Żywienie (136)
Instytut Problemów Jądrowych: Pasją trzeba się dzielić
2007-12-31 13:11:43
Prowadzenie badań naukowych to nie jest zawód - to musi być pasja. A pasją trzeba się dzielić, bo po prostu nie można inaczej. Dlatego, ilekroć jest to możliwe, zapraszamy starszych, młodszych i najmłodszych by choć przez chwilę towarzyszyli nam w tym, co lubimy robić, by zobaczyli, jakie to ciekawe i wciągające, mimo że ważne i użyteczne - mówi dr Marek Pawłowski, rzecznik Instytutu Problemów Jądrowych im. Andrzeja Sołtana w Świerku.
IPJ jest jednym z kandydatów w konkursie Popularyzator Nauki organizowanym przez Serwis Nauka w Polsce Polskiej Agencji Prasowej i Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
"Tych, którzy do nas przychodzą - czy mają lat pięć, piętnaście czy pięćdziesiąt - traktujemy jak miłych współtowarzyszy przygody. To nic, że my te przygody przeżywamy już nie po raz pierwszy. W ogrodzie poznania są miejsca tak piękne, że warto do nich wracać wielokrotnie, szczególnie gdy robi się to w nowym, sympatycznym towarzystwie. A gdy w oczach naszych gości dostrzegamy ten jedyny w swoim rodzaju błysk olśnienia i zrozumienia to odżywają wspomnienia naszych własnych emocji +odkrywców+ i przeżywamy je od nowa. To naprawdę wspaniałe uczucie" - zauważa.
IPJ jest jednym z największych instytutów naukowych w Polsce. Zatrudnia 450 pracowników w tym ok. 50 z tytułem profesora i doktora habilitowanego.
Jak mówi Marek Pawłowski, pracujący tu naukowcy badają składniki materii i ich oddziaływania, konstruują aparaturę do takich badań oraz urządzenia użyteczne w medycynie i przemyśle. "Współpracujemy z największymi laboratoriami badawczymi i bierzemy udział w budowie największych urządzeń eksperymentalnych na Ziemi i w kosmosie" - opowiada.
CO KONKRETNIE ROBIĄ?
"Przede wszystkim zapraszamy gości do Świerka. Nasze centrum edukacyjno-szkoleniowe odwiedza rocznie ok. 7 tys. osób. Każda grupa spędza u nas kilka godzin. Rozmawiamy o pasjonujących tajemnicach promieniotwórczości i oglądamy wspólnie wiele zjawisk z udziałem światła, atomów i jąder atomowych. Mamy do tego celu specjalne laboratorium z kilkunastoma stanowiskami eksperymentalnymi. - mówi. - Zastanawiamy się jak można z pożytkiem wykorzystać te niewidzialne i widzialne promienie oraz wielką energię wyzwalaną w przemianach prowadzących do ich emisji. Dzielimy się naszą wiedzą na temat tego, czy bać się jej czy nie bać".
Goście odwiedzają także reaktor badawczy Maria udostępniany przez zaprzyjaźniony sąsiedzki Instytut Energii Atomowej oraz duży, należący do IPJ, kilkumetrowy model elektrowni jądrowej.
Dociekliwi mogą jeszcze obejrzeć od środka sprawne akceleratory medyczne i przemysłowe, i dowiedzieć się wszystkiego o tym jak i po co one działają.
"Szczególnie mile wspominamy wizyty w Świerku nauczycieli fizyki. W zeszłym roku spotykaliśmy się ze sobą trzykrotnie na kilkudniowych warsztatach. Dzięki pomocy ministerstw Edukacji i Nauki mogli do nas dotrzeć nauczyciele z całego kraju, a dzięki pomocy Państwowej Agencji Atomistyki mogliśmy im przedstawić naszych kolegów z Finlandii i Słowacji" - mówi.
Z kolei naukowcy z laboratorium CERN w Genewie zaprosili w tym roku trzy grupy polskich nauczycieli i kilku dziennikarzy do swojego instytutu.
"Cieszymy się, że nauczyciele mogli zobaczyć to unikalne miejsce, które dla wielu z nas jest lub było drugim miejscem pracy. Mamy tym większą satysfakcję, że mieliśmy swój udział (obok kolegów z Krakowa, Katowic i władz oświatowych) w zorganizowaniu i zrealizowaniu tego niezwykle owocnego projektu wspierającego polskie szkoły. Do szkół chodzimy także sami" - opowiada naukowiec.
W ramach projekt noszącego imię współodkrywcy promieniowania kosmicznego, Rolanda Maze, naukowcy z IPJ wspólnie z uczniami kilkudziesięciu łódzkich szkół budują sieć detektorów, które zostaną umieszczone na szkolnych dachach.
"Współdziałanie planowanych 40 urządzeń pozwoli zaobserwować i zmierzyć wielkie pęki cząstek, które nieustannie bombardują Ziemię, a powstają wówczas, gdy kwant wielkiej energii wpada w ziemską atmosferę" - tłumaczy Marek Pawłowski. Choć jak zauważa, stwierdzenie "budujemy wspólnie" jest lekkim nadużyciem, ponieważ większość prac konstrukcyjno-montażowych wykonują sami uczniowie. Naukowcy są zaś ich pomocnikami i przewodnikami.
Spotykają się też wspólnie na szkolnych sesjach naukowych - uczniowie przygotowują swoje referaty, a naukowcy z IPJ zapraszają kolegów - fizyków.
"W Warszawie i Łodzi (a w przyszłym roku zapewne także gościnnie w Poznaniu) organizujemy sesje międzynarodowych warsztatów +Hands on particle physics+. W czasie warsztatów uczniowie analizują prawdziwe dane zebrane podczas jednego z zakończonych już eksperymentów fizyki wysokich energii - mówi. - Każda z sesji kończy się międzynarodowym quizem przeprowadzonym wśród uczestników (polscy uczniowie spisują się w tej rywalizacji znakomicie) i telekonferencją, w czasie której uczestnicy z różnych krajów dzielą się uzyskanymi wynikami i wrażeniami oraz mają okazję porozmawiać z autorami eksperymentu".
Inną ofertą dla uczniów, w której przygotowaniu współuczestniczy IPJ, jest międzynarodowy program astronomiczny "Hands on Universe". Uczestnicy programu, korzystając ze zdalnie udostępnionych teleskopów, odkrywają nowe obiekty na niebie.
Instytut prowadzi także wiele konkursów uczniowskich. "Prawdziwym pasjonatom - i zapewne naszym przyszłym kolegom - proponujemy (wspólnie z Instytutem Fizyki PAN) udział w konkursie "Fizyczne ścieżki". Finalistów wyłonionych na podstawie prac nadesłanych z całej Polski (i ich nauczycieli), zapraszamy wiosną do Warszawy na uroczystą sesję, podczas której prezentują oni swoje prace naukowe" - tłumaczy naukowiec.
"Drugą kategorią konkursową są eseje na temat związków fizyki i innych obszarów nauki, kultury sztuki. Prawdziwą ozdobą sesji konkursowych są prezentacje uczestników rywalizacji w kategorii +pokaz fizyczny+. W tym roku mieliśmy okazję zobaczyć i nagrodzić nie tylko pioruny i rakiety, ale także teatr fizyczny przygotowany przez gimnazjalistów, a nawet salta wykonywane na scenie na żywo przez uczestników konkursu" - opowiada rzecznik IPJ.
Drugim konkursem, którego organizację czynnie wspierają naukowcy, jest polsko-ukraiński konkurs fizyczny "Lwiątko". Jak przypomina naukowiec, w tym masowym przedsięwzięciu organizowanym przez Towarzystwo Przyjaciół I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego wzięło udział w 2007 roku w Polsce ponad 28 tys. uczniów z ponad 1500 szkół.
"Licealiści i gimnazjaliści rozwiązują półtoragodzinne testy z fizyki na właściwym sobie poziomie. Autorzy zadań - tu jest wyraźnie obecny +wkład ludzki+ naszego Instytutu - dbają o to, by były one zabawne i ciekawe. Mimo to, nie są to zadania banalne, o czym świadczy statystyka prawidłowych odpowiedzi" - wyjaśnia.
Najlepsi uczestnicy "Lwiątka" tradycyjnie zapraszani są do Świerka na specjalny program naukowy.
Z FIZYKĄ POD STRZECHY...A WŁAŚCIWIE NAMIOTY
"Pomysł może wydawać się szalony, a jednak to także się udaje. Pod namiotem można pokazać teleskop mionowy - dzieło uczniów z naszego projektu Maze z Łodzi, komorę próżniową do wytwarzania gorącej plazmy a nawet pokaźną cześć laboratorium fizyki jądrowej - mówi. - Można też skrzyknąć się w kilkanaście instytucji,nie tylko z Warszawy i z Polski i zorganizować namiotowe "Miasteczko atomowe". Wszystko to działo się w tym roku na warszawskim Pikniku naukowym Radia BIS".
Naukowcy z IPJ odwiedzają festiwale nauki w Siedlcach i Olecku. "Fizyczną piaskownicą" - flagową ofertę popularyzatorską dla pięciolatków, naukowcy z IPJ prezentowali w Dąbrowie Górniczej. Piaskownica została w tym roku zaprezentowana także w Korei Południowej. "Dzieci lubią bawić się wszędzie. Ich rodzice też!" - twierdzi naukowiec.
Dzięki "Fizycznej piaskownicy" pasjonaci nauki pokazują na czym polegają prawa Bernouliego, Pascala czy Lorentza. "Na szczęście pięciolatki nie wiedzą jeszcze, że jest w tym pomyśle coś z gruntu niestosownego i znakomicie się bawią balonikami, słomkami, butelkami, cytrynami czy ziemniakami. Może tylko od czasu do czasu głośno krzykną +Ooo!+, gdy głodna butelka z hukiem połknie ugotowane jajko. A my ...? Świetnie bawimy się z nimi! Pewnie coś z prawdy kryje się w stwierdzeniu, że naukowiec, to takie dorosłe dziecko, któremu nie udało się na czas dorosnąć" - zauważa.
Śmieje się, że do zabawy podstępnie wciągają również rodziców pięciolatków i starszą młodzież. "Jeśli wielką bańkę mydlaną zrobi się ze starszym kolegą, a ze starszą koleżanką zbuduje się bałwanka z zaczarowanych kul i piłek, to może być jeszcze weselej. Na pikniku i na wrześniowym festiwalu nauki ponad siedemdziesięciu licealistów pomagało nam zorganizować Piaskownicę. Zapewniali, że bawili się znakomicie. A jeśli z tej zabawy co nieco zapamiętali, to mamy nadzieję, że nam wybaczą" - opowiada.
Starszą siostrą "Piaskownicy" jest "Delta przedstawia: Czy umiecie się dziwić?". "To także nasze dzieło - widać "niedorosłych dzieci" w IPJ nie brakuje - śmieje się Marek Pawłowski. - Podczas tej imprezy zadziwić próbujemy dwunastolatków. Metody są w zasadzie te same, tylko zabawki trochę bardziej skomplikowane i mamy nie muszą pomagać".
Popularyzatorzy z IPJ przygotowują festiwalowe wykłady, pokazy i laboratoria. W sumie co roku kilkanaście imprez. Jak przypomina, tegoroczną nowością na Warszawskim Festiwalu Nauki była pięknie ilustrowana zdjęciami relacja z wycieczki do Czarnobyla oraz wykład dotyczący przywracania świetności egipskim freskom przy wykorzystaniu fizyki jądrowej.
"Wspólnie z egipskimi kolegami strzelamy w nie rozpędzonymi protonami, by rozwikłać zagadkę barwników użytych do ich wykonania. - Goście festiwalu mogli m.in. zajrzeć do środka niemal muzealnego już akceleratora Van de Graaffa, którym w Warszawie przyspieszamy protony używane w badaniach".
... I DO INTERNETU
"Naszym dziełem - wspólnym z kolegami z innych krajów - jest NUPEX - wielojęzyczny projekt edukacji na temat fizyki jądrowej i zagadnień pokrewnych. Podobno przyszłość należy do komunikacji elektronicznej - także w obszarze wiedzy i nauki. Nam nie trzeba tego tłumaczyć" - zauważa.
Jest i tradycyjna komunikacja. "Nasi instytutowi koledzy mają swój spory udział w powstawaniu "Delty" i "Postępów fizyki". Nie unikamy radia i telewizji - jeśli tylko z drugiej strony jest taka potrzeba i możliwość" - mówi rzecznik, który lubi przekazywać wszelkie ciekawe informacje, mając nadzieję, że to "nękanie" dziennikarzy będzie mu może kiedyś wybaczone. BSZ
PAP - Nauka w Polsce
Jeżeli nie znalazłeś tego czego szukasz skorzystaj z poniższej wyszukiwarki.