eduskrypt.pl - platforma nominowana do WORLD SUMMIT AWARD 2007

Informacje - szczegóły

«  Dodaj Informację


Antropologia (74) | Archeologia (6568) | Astronomia (1481) | Biologia (345) | Biotechnologia (102) | Chemia (223) | Ciekawostki (3632) | Ekologia (642) | Ekonomia i Biznes (657) | Etnologia (58) | Filozofia (72) | Fizyka (253) | Fundusze, granty, stypendia (340) | Genetyka (323) | Geografia (125) | Geologia (118) | Gimnazjum (47) | Historia (1219) | Historia sztuki (152) | Imprezy kulturalne (525) | Informatyka (534) | Inne (614) | Językoznawstwo i filologie (128) | Konferencje i imprezy naukowe (1062) | Konkursy (923) | Kształcenie zintegrowane (37) | Kursy i szkolenia (59) | Liceum / Technikum (164) | Literatura (102) | Ludzie nauki (464) | Matematyka (151) | Medycyna (3287) | Miasta i regiony (85) | Muzyka (86) | News bulletin - English (822) | Paleontologia (144) | Prawo (145) | Projekty edukacyjne (54) | Przyroda (1137) | Psychologia (423) | Religie (112) | Rozrywka (116) | Socjologia (494) | Sport (127) | Studia wyższe (568) | Szkoła podstawowa IV-VI (36) | Sztuka (50) | Świat (1775) | Targi (103) | Technika i technologie (1298) | Turystyka (69) | Uczelnie wyższe (1800) | Unia Europejska (132) | Współpraca naukowa (135) | Wszystkie etapy szkolne (192) | Wychowanie przedszkolne (52) | Z życia szkoły (86) | Żywienie (234)

  

Koniec z monopolem lekarzy na wiedzę medyczną?
2006-01-27 15:24:48

Rozpoczęły się prace nad bazami danych o schorzeniach i lekach. "To krok ku zwiększeniu świadomości pacjentów" – podkreśla dyrektor Instytutu Globalizacji, doktor Tomasz Teluk. „Europejscy pacjenci cierpią z powodu niedostatecznej wiedzy; jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest obowiązujący w Europie zakaz kierowania bezpośredniej informacji medycznej do pacjentów" - uważa Teluk.

Jak wyjaśnia, wskutek niskiego poziomu wiedzy medycznej pacjentów wiele chorób możliwych do wyleczenia we wczesnych stadiach przechodzi w stan przewlekły.

Dr Tomasz Teluk oraz dr Adam Sandauer ze Stowarzyszenia Obrony Praw Pacjentów "Primum non nocere" od kilku lat postulują zniesienie tej specyficznej cenzury w mediach. Swoje racje opierają na doświadczeniach Stanów Zjednoczonych.

„Odstąpienie od zakazu reklamy leków przepisywanych na receptę wpłynęło na poprawę stanu zdrowia społeczeństwa amerykańskiego” – mówi Teluk. „Dlatego w październiku 2005 r. zwróciliśmy się do wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Guentera Verheugena o zniesienie tego zakazu, absurdalnego w dobie Internetu" – informuje.

KOMISJA EUROPEJSKA ZAPOWIADA BUDOWĘ BAZ DANYCH

„W 2006 rozpoczną się pracę nad stworzeniem europejskich baz danych o lekach i schorzeniach, które będą w łatwy sposób dostępne dla pacjentów” – takie zapewnienie skierował Verheugen do dyrektora Instytutu Globalizacji.

Teluk z nadzieją przyjmuje list komisarza. Jego zdaniem obietnica rychłego rozpoczęcia prac nad bazami danych jest krokiem we właściwym kierunku. Widzi w unijnym projekcie szansę kompromisu między żądaniami pacjentów, organizacji zawodowych oraz przemysłu farmaceutycznego. Zaznacza jednak, że mimo ogólnej dostępności baz, wiedza medyczna nadal będzie „koncesjonowana” przez urzędników. To oni bowiem będą decydowali, jakiego rodzaje informacje udostępnić.

Za najlepsze rozwiązanie Teluk uważa zniesienie wszelkich barier udostępniania informacji. „Po ich zniesieniu w USA w latach 90. aż 65 mln Amerykanów udało się do lekarza, aby porozmawiać o zagrożeniach dla zdrowia, o których dowiedzieli się z prasy, radia bądź telewizji” – mówi.

RZETELNA INFORMACJA TO NIE REKLAMA

Zapowiedź podjęcia prac nad ogólnodostępnymi bazami danych o lekach i schorzeniach to przełom w polityce Unii Europejskiej.

W liście do Teluka komisarz Verheugen przypomniał, że w 2004 r. Komisja Europejska zaproponowała modyfikację artykułu 88 Dyrektywy 2001/83/EC, aby zwiększyć dostęp pacjentów do informacji medycznej. Propozycja została jednak odrzucona przez Parlament Europejski.

Jak wynika z analiz ekspertów przytaczanych przez Instytut Globalizacji, na skutek obowiązywania przepisu o zakazie kierowania informacji medycznej do pacjentów poziom wiedzy medycznej jest w Unii Europejskiej zastraszająco niski, przez co traci ona swoją pozycję lidera w zakresie innowacji. Z tego powodu Komisja Europejska postanowiła jednak podjąć odrzuconą wcześniej inicjatywę.

Bazy danych, tworzone w skali europejskiej, nie będą miały nic wspólnego w folderami reklamowymi firm farmaceutycznych. Komisja zdecydowała, że pojawią się tam niepromocyjne informacje o lekach i schorzeniach. W ten sposób pacjenci europejscy, w tym polscy, uzyskają łatwy dostęp do rzetelnej informacji z zakresu medycyny i jej najnowszych osiągnięć.

Doktor Teluk ma nadzieję uzyskać pierwsze informacje o postępie prac nad bazami danych już pod koniec stycznia.

SKĄD BIORĄ SIĘ KONTROWERSJE?

Słuszność działań podejmowanych m.in. przez Instytut Globalizacji, Europejski Instytut Center for the New Europe (CNE) i Stowarzyszenie "Primum non nocere" wydaje się niezaprzeczalna. Jednak polski resort zdrowia dotychczas nie popierał tych dążeń. Takie stanowisko ma swoje uzasadnienie.

Konferencja, zorganizowana przez CNE w listopadzie 2005 roku stała się okazją wymiany poglądów między zwolennikami i przeciwnikami „cenzury medycznej”. Przedstawiciele środowisk politycznych wyrazili stanowczą opinię, że o przepisywaniu leków powinni decydować specjaliści. Dlatego za zbędne uznali kierowanie takiej reklamy do pacjentów. Ich zdaniem reklama ma jedynie pobudzić popyt - często popyt ponad miarę, a szkody wynikające z nadmiernego i niewłaściwego stosowania leków trudno oszacować.

Organizatorzy konferencji tłumaczyli natomiast, że w Polsce i w innych krajach Unii Europejskiej leki przepisywane przez lekarza mogą być reklamowane wyłącznie w pismach branżowych, kierowanych do służby zdrowia i farmaceutów. Podkreślali, że do ludzi docierają tylko informacje o środkach, które są dostępne bez recept. W ich opinii, stało się to powodem wielu zaniedbań, ponieważ pacjenci leczą się bez konsultacji z lekarzem, korzystając z ogólnie dostępnych farmaceutyków, "równie dobrych na ból głowy, jak na ból serca".

Jak widać kompromis, o którym mówi Teluk, oceniając projekt europejskiej bazy danych o lekach i schorzeniach, jest bardzo potrzebny środowiskom związanym z medycyną i farmakologią.

Wydaje się, że unijni eksperci rozróżnili informację medyczną od prostego przekazu reklamowego, co może przynieść korzyść wiedzy i zdrowiu Europejczyków.

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Olszewska

Jeżeli nie znalazłeś tego czego szukasz skorzystaj z poniższej wyszukiwarki.

  Google
 
 
Web www.eduskrypt.pl



Koszyk jest pusty
Zaloguj się:

adres e-mail:

hasło:
   
« Zarejestruj się
Wpisz pobrany
kod dostępu:
 
Polecamy:
















    
UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii, proszę zapoznać się z polityką prywatności platformy edukacyjnej eduskrypt.pl
ZAMKNIJ