Darmowe lub symbolicznie odpłatne fachowe publikacje z wielu dziedzin związanych z nauka i edukacją.
Natychmiastowy dostęp!
Sprawdź, być może znajdziesz to czego szukasz, nie tracąc czasu i środków na dalsze poszukiwania.
Informacje - szczegóły
Antropologia (18) | Archeologia (536) | Astronomia (551) | Biologia (184) | Biotechnologia (38) | Chemia (90) | Ciekawostki (1820) | Ekologia (485) | Ekonomia i Biznes (356) | Etnologia (24) | Filozofia (33) | Fizyka (115) | Fundusze, granty, stypendia (146) | Genetyka (143) | Geografia (49) | Geologia (58) | Gimnazjum (25) | Historia (774) | Historia sztuki (104) | Imprezy kulturalne (383) | Informatyka (329) | Inne (508) | Językoznawstwo i filologie (83) | Konferencje i imprezy naukowe (525) | Konkursy (386) | Kształcenie zintegrowane (11) | Liceum / Technikum (118) | Literatura (76) | Ludzie nauki (272) | Matematyka (43) | Medycyna (1501) | Miasta i regiony (46) | Muzyka (39) | News bulletin - English (671) | Paleontologia (50) | Prawo (116) | Przyroda (428) | Psychologia (258) | Religie (77) | Rozrywka (59) | Socjologia (347) | Sport (68) | Studia wyższe (198) | Szkoła podstawowa IV-VI (16) | Sztuka (13) | Świat (1232) | Targi (58) | Technika i technologie (506) | Turystyka (20) | Uczelnie wyższe (543) | Unia Europejska (82) | Współpraca naukowa (44) | Wszystkie etapy szkolne (154) | Wychowanie przedszkolne (20) | Z życia szkoły (38) | Żywienie (136)
Pierwszaki na Śląsku, nawet gorzej sytuowane, pójdą do szkoły z tytami
2007-09-03 13:59:00
Wykonany z tektury kolorowy róg obfitości wypełniony po brzegi słodyczami, czyli tyta - to niezbędne wyposażenie śląskiego pierwszaka, rozpoczynającego naukę. Ideą tego prezentu od rodziców jest osłodzenie maluchom perspektywy wieloletniej edukacji.
Zakup tyty, zależnie od rodzaju i jakości słodyczy, może być sporym wydatkiem, na który nie wszystkich rodziców stać. Dlatego w Rudzie Śląskiej Stowarzyszenie Pomocy Rodzinie "Miś" i Miejskie Centrum Informacji i Wolontariatu zorganizowały zbiórkę słodyczy i przygotowały 100 tyt dla dzieci z rodzin - będących pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
"Zbiórka się udała. Tyty są piękne, duże i bardzo obfite. Dzieci strasznie się cieszą, kiedy je odbierają" - powiedziała prezes stowarzyszenia Joanna Sieradzka.
Stowarzyszenie prowadzi też akcję pomocy matkom niemowląt pod hasłem "Magiczna Szafa", oferując im używane ubranka czy łóżeczka w dobrym stanie. "Mamy maluchów pytały, czy mamy coś dla starszych dzieci, które idą do szkoły, bo one bardzo na to czekają" - dodała prezes Sieradzka. Dlatego zawartość rudzkich tyt jest trochę nietypowa - oprócz słodyczy dzieci znajdą w nich również szkolne przybory - zeszyty, kredki, flamastry.
Zwyczaj obdarowywania pierwszoklasistów słodyczami odnotowano po raz pierwszy w dwudziestoleciu międzywojennym. Tyty dostawały wówczas od rodziców tylko dzieci z zamożnych, mieszczańskich rodzin. Etnografowie przypuszczają, że jest to zwyczaj niemieckiej proweniencji. Upowszechnił się w czasach Polski Ludowej.
W sklepach województwa śląskiego można było przed początkiem roku szkolnego kupić gotowe tyty wypełnione słodyczami. Rodzice mogli też kupić pusty róg i samodzielnie skomponować zawartość.
W sprzedaży są wersje dla chłopców z postaciami robotów i dla dziewczynek, np. z czarodziejkami. Najtańsza pusta, niewielka tyta kosztowała w centrum Katowic 6 zł. Przeciętna ma jednak mniej więcej pół metra długości. Oszczędni rodzice dolną część rogu wypełniają zajmującymi dużo miejsca chrupkami, a tylko na górze umieszczają czekoladki i cukierki, inni nie żałują dziecku słodkości i maluchy wręcz uginają się, niosąc tytę do szkoły.
Do zwyczaju należy również wizyta u fotografa, który robi pierwszakowi pamiątkowe zdjęcie z tytą. W zbiorach Muzeum Śląskiego w Katowicach są takie zdjęcia z końca lat dwudziestych XX w.
Zwyczaj obdarowywania dzieci tytami jest znany również w Wielkopolsce i na Opolszczyźnie, natomiast zupełnie obcy w sąsiadującej ze Śląskiem Małopolsce.
PAP - Nauka w Polsce
Jeżeli nie znalazłeś tego czego szukasz skorzystaj z poniższej wyszukiwarki.