Darmowe lub symbolicznie odpłatne fachowe publikacje z wielu dziedzin związanych z nauka i edukacją.
Natychmiastowy dostęp!
Sprawdź, być może znajdziesz to czego szukasz, nie tracąc czasu i środków na dalsze poszukiwania.
Informacje - szczegóły
Antropologia (18) | Archeologia (534) | Astronomia (551) | Biologia (184) | Biotechnologia (38) | Chemia (90) | Ciekawostki (1817) | Ekologia (485) | Ekonomia i Biznes (356) | Etnologia (24) | Filozofia (33) | Fizyka (114) | Fundusze, granty, stypendia (146) | Genetyka (143) | Geografia (49) | Geologia (58) | Gimnazjum (25) | Historia (773) | Historia sztuki (104) | Imprezy kulturalne (382) | Informatyka (329) | Inne (507) | Językoznawstwo i filologie (83) | Konferencje i imprezy naukowe (520) | Konkursy (386) | Kształcenie zintegrowane (11) | Liceum / Technikum (118) | Literatura (76) | Ludzie nauki (271) | Matematyka (43) | Medycyna (1498) | Miasta i regiony (45) | Muzyka (39) | News bulletin - English (671) | Paleontologia (50) | Prawo (116) | Przyroda (427) | Psychologia (257) | Religie (77) | Rozrywka (59) | Socjologia (347) | Sport (68) | Studia wyższe (198) | Szkoła podstawowa IV-VI (16) | Sztuka (13) | Świat (1231) | Targi (57) | Technika i technologie (505) | Turystyka (20) | Uczelnie wyższe (542) | Unia Europejska (82) | Współpraca naukowa (44) | Wszystkie etapy szkolne (154) | Wychowanie przedszkolne (20) | Z życia szkoły (38) | Żywienie (136)
Polszczyzna polskich polityków
2007-02-22 10:59:21
Język polskich polityków nie różni się zbytnio od polszczyzny reszty społeczeństwa - bywa staranny i piękny albo niegramatyczny i wulgarny - ocenili językoznawcy, podsumowując ustanowiony przez Senat RP Rok Języka Polskiego - 2006 r. Podczas spotkania w Sejmie 20 lutego eksperci przedstawili spostrzeżenia z opracowywanego obecnie "Krótkiego raportu o języku polskich polityków początku XXI wieku".
Kulturę słowa polskich polityków ocenił prof. Jerzy Bralczyk. Uznał, że nie jest to najgorzej mówiąca grupa społeczna, choć jeśli polityk powie coś niegramatycznego, "media od razu to powtarzają, a my - wychwytujemy" - zauważył.
"Język polityków byłby zapewne dla większości Polaków nudny, gdyby nie to, że dociera do nas przez media, które wybierają co smakowitsze kąski: często oryginalne i dziwaczne" - dodał. Dlatego, zdaniem naukowca, mówiąc o języku polityki często myślimy o "języku nienaturalnym, dziwacznym i języku agresji".
Także językoznawca dr Katarzyna Kłosińska uznała, że "język polityków jest chyba taki, jak język reszty społeczeństwa. Niektórzy mówią bardzo ładnie, bardzo etycznie - z szacunkiem dla innych; są i tacy, którzy mówią beznadziejnie, popełniają wiele błędów i nie szanują swoich rozmówców. Bo takie jest społeczeństwo".
Dr Kłosińska zasugerowała, że być może istnieją dwa języki polityków - "medialny" i "gabinetowy". "My widzimy tylko to, co przed kamerami, i często odnosimy wrażenie, że politycy nie mogą się porozumieć. Być może oprócz tego, co mówią oficjalnie, rozmawiają ze sobą zupełnie inaczej" - spekulowała.
Przewodniczący Rady Języka Polskiego, prof. Andrzej Markowski uważa, że cała "polszczyzna jako taka ma się zupełnie dobrze, choć polszczyzna publiczna może przechodzić ewolucję i zmieniać się nie zawsze w kierunku, w jakim chcielibyśmy". Natomiast kwiecisty i metaforyczny sposób wyrażania się polityków prof. Markowski tłumaczy chęcią ich zaistnienia na scenie politycznej i w mediach.
Polszczyznę swoich parlamentarnych kolegów nie najlepiej ocenił na konferencji senator Stefan Niesiołowski. "Jest bardzo różnie. Jeden mówił o +puszce z Pandorą+, inny - że druk jest napisany +drobną pipetą+ (petit - krój druku - PAP), a inni płynnie cytują sentencje i wiedzą, o czym mówią. Więcej jest jednak polityków takich, którzy coś bąkają, niż tych, którzy mówią pięknie" - zauważył senator.
Z kolei wicemarszałek Senatu Ryszard Legutko ocenił, że język polityków staje się mało precyzyjny, choć nie różni się pod tym względem od mowy przedstawicieli innych grup społecznych. Szukając przyczyn tego stanu polityk uznał, że "język współczesny nie nawiązuje do tradycji literackiej - być może dlatego, że czytamy za mało książek. Albo, bo nie uczymy się na pamięć poezji, nie mamy więc w naszym słowniku tych pięknych wyrażeń, które mieli nasi poprzednicy. Jeśli chcemy się posłużyć jakimś barwnym określeniem, posługujemy się wyrażeniami z reklamy, bo te znamy na pamięć".
W czasie spotkania prof. Bralczyk zwrócił też uwagę na nowe słowa, często pojawiające się w języku polityki. "Najczęściej sytuują się one po +złej stronie języka+, np. +wykształciuchy+ i +łże-elity+. Rzadko spotykamy słowa, które mówią coś dobrego o świecie, są życzliwe" - powiedział.
Słowo "Łże-elity" jest fatalnie zbudowane - ocenił prof. Markowski. Wyjaśnił, że odzwierciedla ono rosyjski sposób tworzenia wyrazów. "+Łże+ po rosyjsku znaczy +pseudo+, zatem określenia +łże-elity+ nie można używać, chcąc powiedzieć, że elity kłamią" - tłumaczył.
Na konferencji przypomniano, że w ramach Roku Języka Polskiego odbyły się m.in. konkursy i festiwale języka polskiego w ponad trzystu szkołach. W Katowicach zorganizowano festiwal języka polskiego, gdzie wybrano najlepiej piszącego i mówiącego Polaka. Przeprowadzono też w Parlamencie konferencję nt. języka polskiej legislacji.
W środę przypada międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Na konferencji przypomniano, że po polsku mówi osiem proc. obywateli Unii Europejskiej.
PAP - Nauka w Polsce, Anna Zdolińska
Jeżeli nie znalazłeś tego czego szukasz skorzystaj z poniższej wyszukiwarki.