Darmowe lub symbolicznie odpłatne fachowe publikacje z wielu dziedzin związanych z nauka i edukacją.
Natychmiastowy dostęp!
Sprawdź, być może znajdziesz to czego szukasz, nie tracąc czasu i środków na dalsze poszukiwania.
Nowości wydawnicze - szczegóły
Astronomia (3) | Biografie (1) | Etnologia (2) | Farmacja (1) | Gimnazjum (2) | Historia (17) | Języki obce (3) | Kształcenie zintegrowane | Liceum/Technikum (1) | Literatura (10) | Muzyka (3) | Nauki ekonomiczne (2) | Nauki humanistyczne i społeczne (60) | Nauki przyrodnicze i medyczne (14) | Nauki ścisłe i techniczne (4) | Pedagogika (16) | Psychologia (1) | Socjologia (2) | Szkoła podstawowa (4) | Wychowanie przedszkolne (7)
Ukazała się książka z ostatnimi rozmowami z Giedroyciem
2007-09-17 09:42:36
W siódmą rocznicę śmierci założyciela i wieloletniego redaktora paryskiej +Kultury+, do księgarń trafiła książka Hanny Marii Gizy "Ostatnie lato w Maisons-Laffitte. Rozmowy z Jerzym Giedroyciem, Zofią Hertz i Henrykiem Giedroyciem". "Bardziej niż polityka interesowało mnie, jakimi ludźmi są mieszkańcy Maisons-Laffitte" - mówi autorka. Rozmowę z Jerzym Giedroyciem Hanna Maria Giza, dziennikarka Programu II Polskiego Radia, przeprowadziła na miesiąc przed jego śmiercią, w połowie sierpnia 2000 roku. Giedroyc, bardzo już wtedy chory i słaby, poświęcił jednak na rozmowy kilka godzin w ciągu trzech dni. Zofia Hertz mówiła później, że Redaktor nigdy przed nikim tak się nie otworzył.
"Na pytanie, czy czegoś w życiu żałuje, Redaktor odpowiedział, że owszem - braku życia osobistego. Że czuje się bardzo samotny, zwłaszcza teraz, na starość, kiedy kolejni przyjaciele odchodzą. Śmiał się, że to niedobra rzecz taka długowieczność" - opowiadała Hanna Maria Giza.
Giedroyc uchodził za nieprzystępnego, zachowującego dystans wobec rozmówców. Tym razem był ciepły i serdeczny. Zwierzył się nawet z tego, że nie lubi ludzi, że źle się czuje, w obecności więcej niż trzech osób. Przyznał, że główną cecha jego charakteru jest upór i konsekwencja.
Redaktor żartował, że nadaje się znakomicie na ministra finansów w bardzo biednym kraju, takie ma doświadczenie w zdobywaniu pieniędzy. Przez cały czas pracy w Maisons-Laffitte wypisywał tysiące listów do ludzi na całym świecie, prosząc, aby kupowali +Kulturę+, wspierając tym samym jej działalność. Całe wielkie przedsięwzięcie, jakim była +Kultura+, utrzymywało się właśnie z tak pozyskanych pieniędzy. Te listy Redaktor wspominał jako najbardziej męczącą część swojej pracy.
Za swój największy sukces Redaktor w rozmowie z Gizą uznał fakt, że Polacy pogodzili się z myślą o stracie Lwowa i Wilna. Że nikt już chyba dzisiaj nie chce umierać za Lwów. "Dodał wtedy piękne spostrzeżenie: Polacy są takim narodem, któremu można mówić najtrudniejszą prawdę - byle prosto w oczy. Wtedy są w stanie to zrozumieć i przyjąć" - powiedziała Giza.
W książce znalazło się wiele szczegółów na temat życia codziennego w Maisons-Laffitte, na przykład o uprawianym przez Zofię Hertz ogrodzie. Rosły tam m.in. ogórki i pomidory wyhodowane z nasion przysłanych z Polski. Rósł też koperek - roślina we Francji nieznana. Po latach na targu w Maisons-Laffitte można już było bez problemu kupić świeży koperek, który Francuzom zasmakował. To szczególny przypadek wpływu polskiej +Kultury+ na kulturę francuską, w tym wypadku kulinarną.
"Giedroyc i Zofia Hertz mówili pięknym językiem. Redaktor miał na przykład cudowne określenie na zapominanie - +zatrzaski w pamięci+. Starałam się w książce zachować ten ich sposób mówienia" - dodała dziennikarka.
Książka, która zawiera także nigdzie dotąd niepublikowane fotografie, ukazała się nakładem Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego.
PAP - Nauka w Polsce, Agata Szwedowicz