Darmowe lub symbolicznie odpłatne fachowe publikacje z wielu dziedzin związanych z nauka i edukacją.
Natychmiastowy dostęp!
Sprawdź, być może znajdziesz to czego szukasz, nie tracąc czasu i środków na dalsze poszukiwania.
Nowości wydawnicze - szczegóły
Astronomia (3) | Biografie (1) | Etnologia (2) | Farmacja (1) | Gimnazjum (2) | Historia (15) | Języki obce (3) | Kształcenie zintegrowane | Liceum/Technikum (1) | Literatura (10) | Muzyka (3) | Nauki ekonomiczne (2) | Nauki humanistyczne i społeczne (60) | Nauki przyrodnicze i medyczne (14) | Nauki ścisłe i techniczne (4) | Pedagogika (15) | Psychologia (1) | Socjologia (2) | Szkoła podstawowa (4) | Wychowanie przedszkolne (4)
W cieniu Zamkowej Góry, czyli legendy jako źródło historyczne
2006-05-06 10:27:51
„W cieniu Zamkowej Góry" to opublikowany ostatnio zbiór oryginalnych podań mazurskich, z których większość nigdy nie była publikowana po polsku. „Nie zabrakło w nim opowieści o skarbach, podziemnych komnatach, o tajemniczych postaciach uwięzionych we wnętrzach mazurskich wzgórz... Opowiadania najpierw zostały utrwalone w języku niemieckim, ale przez wieki przekazywane były z ust do ust zapewne w mazurskiej gwarze” – mówi autor opracowania, Jerzy Marek Łapo z Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie.
W podaniach zawarta została pamięć o wydarzeniach szczególnych, poruszających wiejskie społeczności mazurskie, mających podłoże historyczne i archeologiczne.
„Jest tu opowieść o duchach Tatarów, którzy za swe bezeceństwa dokonane na Mazurach w 1656 roku pokutują w ostępach leśnych pod Piszem. Jest opowieść o dziewicach spod Węgorzewa, obdarowujących skarbami młodzieńców, którzy znajdą się w odpowiednich miejscach w noc świętojańską. Są też opowieści o przestępcach i zbójach sprzed wieków, którzy wiedli okrutne żywoty i nie mniej okrutnie je pokończyli. Oczywiście, nie mogło zabraknąć podań o mazurskich diabłach, których jednak można pokonać za pomocą wiary w Chrystusa, bądź dzięki chłopskiej przebiegłości” – wymienia Łapo.
LEGENDY JAKO ŹRÓDŁO HISTORYCZNE
Zebrane legendy to wyśmienite źródło historyczne. „W książce znalazły się utwory o największych walorach poznawczych i krajoznawczych. To swoista rehabilitacja historyczna folkloru Mazur, który w warstwie podań, baśni, legend traktowany jest z pewnym przymrużeniem oka i lekceważeniem. Tymczasem podania ludowe powinny być traktowane jako źródło historyczne, w którym zawarte są informacje o przeszłości określonych miejsc” – mówi badacz.
„Przed rozpoczęciem badań skłaniałem się do tego, że najstarsze zdarzenia zawarte w podaniach sięgają początków czasów nowożytnych. W kulturze ludowej przetrwały ślady obyczajowości, wierzeń, zdarzeń sprzed wielu, wielu wieków, trzeba tylko chcieć je dostrzec. Dla przykładu - w dwóch podaniach z okolic Węgorzewa dopatruję się +zaszyfrowanych+ wiadomości o lokalizacji wczesnośredniowiecznych gajów pruskich!” – dodaje Jerzy Łapo.
MAZURSKA WIZJA PRZYSZŁOŚCI
W książce znajduje się 49 podań związanych z 30 miejscami i miejscowościami w okolicach Węgorzewa, Gołdapi, Giżycka, Olecka, Pisza i Ełku. Pozwalają one lepiej poznać mazurską, ludową wizję przeszłości.
Dzięki objaśnieniom, czytelnik może rozszyfrować dawne, rzeczywiste zdarzenia, które obleczone zostały w „bajkową” postać.
„W cieniu Zamkowej Góry” to książka, której adresatami nie są tyle dzieci, co raczej młodzież i dorośli, zafascynowani przeszłością i kulturą Mazur.
Zbiór, ilustrowany fotografiami Tomasza Mościckiego, ukazał się jako tom 8 serii „Moja Biblioteka Mazurska”. Można ją kupić w internetowej księgarni Wydawcy bądź w węgorzewskim Muzeum Kultury Ludowej.
PAP – Nauka w Polsce, Adam Lisiecki